piątek, 15 kwietnia 2011

Mam,Mam,Mam!!!!!!


Muszę się pochwalić! Zdałam wczoraj egzamin na prawo jazdy ;)) Z tej okazji, że już niedługo będzie mnnie można spotkać na drogach proponuję zaopatrzyć się w tej hurtowni:

http://www.hurtowniatapicerska.pl/category/pianki-tapicerskie-t35-zielone

Owinąć swoje samochody ze wszystkich stron! ;)

Było ciężko. Trafiłam na egzaminatora,który bardzo chciał mi udowodnić,że nie umiem jeździć ale ja się nie dałam. Jedno z założeń na ten rok zrealizowane.Czas przystąpić do realizacji kolejnych...

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

O tym jak stałam się stara i "Sokół Maltański"

Olimpia poszła dziś do przedszkola- pierwszy raz! I wiecie co to oznacza? Nie mam już wymówki,muszę się uczyć. Jedno dziecko i to w dodatku 8-miesięczne to pikuś (pan pikuś).
:) No i nagle poczułam się...starsza, zmarszczki dostrzegłam w lustrze i z tego wszystkiego spadłam z przedszkolnych schodów. :) Czekam z niecierpliwością na odbiór młodej i relacje.

Uporałam się z "Sokołem Maltańskim". To nie to,że była nudna, męcząca i się dłużyła. Właściwie patrząc na mojego męża,który pochłonął ją w jeden dzień śmiem stwierdzić,że to genialny kryminał.
Dobry kryminał z potwornie durnym zakończeniem.
Zaczyna się od tego,że w gabinecie detektywa pojawia się kobieta, która zleca mu odnalezienie pewnego człowieka. Podczas akcji śledzenia go, wspólnik detektywa zostaje zamordowany. Kto to zrobił? Dlaczego giną kolejne osoby? Co mają z tym wspólnego kobiety,które kręcą się wokół głównego bohatera i mamią swoimi wdziękami? I wreszcie...czym jest Sokół Maltański?

Nie jestem specem od kryminałów, przeczytałam tylko kilka i nadal nie umiem rozróżnić dobrych od złych, ale ten był zekranizowany, zdobywa świetne recenzje w internecie,więc chyba warto do niego zajrzec. Gdyby nie zakończenie, które bardzo mnie zawiodło (i nie chodzi tu o rozwiązanie zagadki a o poprowadzenie fabuły po zakończeniu śledztwa) mogłabym polecić Wam tę książkę bez mrugnięcia okiem.
Jeśli jednak znajdziecie ją w bibliotece, antykwariacie to wypożyczajcie/ kupujcie bez zastanawiania.

środa, 6 kwietnia 2011

Znowu gadam ;) tym razem inaczej- video

O okładkach dzisiaj. Nagrałam w tempie ekspresowym wykorzystując bajkę w tv i spanie najmłodszej. Okładka jest dla mnie integralną częścią książki i skoro już płacimy te potworne niekiedy pieniądze za ksiązkę to oczekuję przemyślanego wydania.
Stąd moje peplanie ;)

piątek, 1 kwietnia 2011

Kwietniowe postanowienia ;)

Nadszedł kwiecień, czas biegnie zdecydowanie zbyt szybko.
Z drugiej strony lubię pierwsze dni miesiąca bo to dla mnie kolejny powód by postanawiać.
:) Uwielbiam tworzyć listy i planować,planować... na pierwszym miejscu wysunęła się dieta. Idealny moment by zacząć. Mam więc plan (ha! znowu! ) posiłków dla całej rodziny i dla siebie osobno. Dzisiaj mam dzień oczyszczający więc piję wodę i zapominam o zapachach dochodzących z kuchni. O pozostałych członków rodziny też wypadałoby zadbać - Olimpia na widok warzyw ucieka, więc błagam o pomysł jak jej przemycić trochę witamin! Dodatkowo wczorajsza rozmowa z M, który sam przyznał, że chyba czas coś zmienić bo zaczyna czuć się jak kaleka z tymi dodatkowymi kilogramami.
Żeby nie było tak idealnie przywiózł do domu wieeeeelki kawał jabłecznika, kremowe rurki i ptasie mleczko (chyba z okzji pożegnania z cukrem). Walczę więc dziś dodatkowo ze swoją silną wolą.

Drugim postanowieniem jest regularna nauka. Niestety nadal nie potrafię tak zorganizować dnia by na wszystko wystarczyło czasu. A książki prawnicze na drugi semestr straszą objętością i drobnym drukiem. Historia nigdy nie była moją mocną stroną ( ekhm.... wspominałam już, że jako uczennica 4-5 klasy podstawówki napisałam na kartkówce,że 966r to ucieczka Bolesława Chrobrego do Kenii?) a przedmioty w większości związane z historią prawa... To będzie chyba decydujący semestr.

No i trzecie postanowienie - buuu prawa jazdy nie zdałam w marcu,więc 14 kwietnia mam powtórkę z egzaminu praktycznego. Pisałam Wam o tych lewoskrętach,nie? Właśnie na tym oblałam....Nie mam dla Was żadnego kawału z okazji dzisiejszego dnia, wystarczył mi humor mojego brata,który zadzwonił i powiedział,że ciocia miała zawał i leży w krytycznym stanie w szpitalu... przemilczę lub pocisnę gromy.

sobota, 26 marca 2011

Video recenzja "Dla Was"

Czym więcej nagrywam tym więcej bzdur mówię ;)) Wybaczcie pomyłki i durne miny. Wieczór jest, pies drapał podłogę (co słychać) ale postanowiłam nie rezygnować i dokończyć "dzieło" ;) Inaczej musiałabym poczekać kolejny tydzień na przypływ energii.

sobota, 19 marca 2011

A tak,prywata


Zaczytuję się w "Dla Was" i jutro może uda mi się wrzucić filmik. Chyba,że choróbsko mnie rozloży to Wam tego oszczędzę ;)

Z dzieciowego placu boju - Lilianka usilnie próbuje pelzać ale narazie czyni to w tępie ekspresowym wokól wlasnej osi. Siedzenie trenujemy, dzisiaj z pewnymi sukcesami. Czekamy na wiosnę!
We wtorek czeka mnie egzamin na prawo jazdy. Jestem przerażona,bo ten dokument jest mi niezbędny do dalszego egzystowania, ale moja jazda (a raczej rozpoznawanie terenu) mogloby być lepsze. Czy tylko ja tak mam? Jestem sobie na jakims bardziej zzłożonym skrzyżowaniu , mam skręcić w lewo i... i stoję na światłach zastanawiając się , w którą uliczkę powinnam wjechać ;) (ale wstyd). Nie liczę,że zdam za pierwszym razem chociaż byłoby miło ;)

Pozdrawiam Was weekendowo życząc duuużo spokoju.

środa, 9 marca 2011

"Pudełko ze szpilkami" video recenzja

Dzisiaj kolejna video recenzja. Ciekawa jestem czy kiedys nauczę się mówić w tych filmikach wszystko co zaplanuję, bez żalowania później,że tego nie powiedzialam, a tu za dużo itd. W dodatku wybaczcie blędy - późno już i nic lepszego na ten moment nie zdolam nagrać (a momentów, w których mogę nagrywać jest tak niewiele,ze wyrzucenie tego filmiku to czyste marnotrawstwo czasu). "Pudelko ze szpilkami" Grażyna Plebanek
Nie wiem czy filmik jest w wystarczającej jakosci i czy dobrze mnie slychać- w razie problemów proszę o informację.

Misja specjalna- nowy stos




Chwilkę temu dostałam stos książek- zakurzonych, zmarniałych, niechcianych... Przedstawiam Wam więc moje nowe dzieci i zapytuję: czy ktoś zna jakąś z tych pozycji i może coś na jej temat powiedzieć?? :)

wtorek, 8 marca 2011

Wiosenny wygląd

Nowy wygląd... chyba muszę się przyzwyczaić:) Co sądzicie?

sobota, 5 marca 2011

Moje półeczki





Idąc za modą pokazuję moje skromne póleczki z książkami. Zbyt wiele ich nie ma... i polowa z tych książek czeka na przeczytanie.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka