wtorek, 9 grudnia 2008

7 prawd

No coz... 7 prawd o sobie ekhm...:

1. Przez 10 lat grałam na skrzypcach i rzuciłam to przez konflikt z nauczycielką.

2. Jestem pijakiem. (serio!) Zaczynam dzień od kubka herbaty, do obiadu kubek herbaty, wieczorem jeden lub dwa kubki herbaty/kawy.Pomiędzy woda. Wszystko niby normalne,ale mój kubek ma pojemność 1 litra.

3. Jestem wiecznie na diecie i moja waga w ostatnich 2 latach wachała się nawet o 35kg ! ( ale ta monsturalna zmiana wynikala w dużej części ze stanu blogoslawionego - tak, mam cudowną prawie roczną panienkę w domu)

4. Robię milion rzeczy na raz, a że tego nie ogarniam to wypisuję wszystko na małych kartkach - ot tak, dla zwolnienia umysłu.

5. Jestem hmm...zakompleksiona i niedowartościowana- tak od dzieciństwa.

6. Ostatnio staję się aspołeczna. W tłumie,sklepach, gdziekolwiek z ludźmi wpadam w panikę.mam takie wrażenie jakby wszyscy się na mnie patrzyli "ej, a ta co tutaj robi". ;)

7. Płaczę na filmach.Nawet jeśli włączę tv na samą hollywodzką końcówkę to się rozklejam.

8 komentarzy :

ladyrhinoa-photo pisze...

W sumie to wiekszosc z tego, co napisalas cyztalam jakbym to ja o sobie pisala. Rowniez pijam duzo, nie lubie malych kubkow, musi byc minimum politrowy, ostatnio o dziwo filmy mnie zaczely wzruszac, wahania wagi mam rowniez, diete rowniez stosuje, nie mam dziecka co prawda... ROwniez robie milion rzeczy naraz i nie cierpie sie troche za to, bo mam tez za duzo oczekiwania wobec siebie i innych... z Ta aspolecznoscia w takiej formie w jakiej to opisalas... rowniez tak mam,a le wies.z.. to chyba jakas epidemia... coraz wiecej osob tka ma...

Doll of porcelain pisze...

Punkt dot. diety- wiesz, przez 5 lat mialam zaburzenia zywienia, a kiedy zakochalam sie bez pamieci moja waga ustabilizowala sie i teraz za nic w swiecie nie chce sie odchudzac! (wlasnie jem lody chalwowe :P)
Punkt dot. plakania na filmach- ej ja tez tak mam, czasem moge sie rozplakac na reklamie :D

Leni pisze...

Ja zupelnie nie na temat ale tez interesuje sie fotografia a dokladnie : robieniem zdjec samej sobie hehehe :)

A herbate tez uwielbiam szkoda ze na obczyznie troche sie odzwyczailam od jej picia!

Jaszmurka pisze...

punkt 6 jakbym czytała o sobie. Najchętniej nie wychodziłabym z domu i tworzyła... tworzyła 8)

Obcy ludzie ostatnio okropnie mnie irytują... nie umiem sobie poradzić z niechęcią do nich :/

8)

ladyrhinoa-photo pisze...

Czym sobie zasluzylas? Hmmm pewnie szczeroscia i tym, ze jestes zdolna, a ja zawsze milo ogladac dziela...

Ja kiedys zamiast kubka uzywalam kufla, ale ze kufle do zimneog piwa a nie cieplej herbaty dostosowane, to po ok miesiecu niestety popekal...

Wiesz co, mam gdzies w starych bookmarksach stronke z ceramika, kubkami, talerzami itp, ale musze naprawde gleboko poszuka,c moz etam cos bedzie, chociaz powyzej litra - hmm nie sadze ;)

Ahhh no i zdjecie tej pani w poprzednim poscie - zaimponowalas mi. Mi sie marzy umiejetnosc wykorzystania swiatla w studiu, ale jakos niestety do tej pory nie mialam okazji sprobowac, w domu tez jie urzadze mini studia, bo mieszkam w malej kawalerce, gdzie rzeczy leza jedna na drugiej wiec... ;) Znasz moze jakies dobre srony traktujace w przejrzysty sposob o wykorzystaniu swiatla w studio...? A moze sama jakies wskazowki masz?

Pozdrawiam cieplo...

Jaszmurka pisze...

a jakbym się tak cichutko o maila z Twoim adresem dopomniała? hm? to czy zostało by to rozważone pozytywnie? yhyhhyy

:*

Francais pisze...

1. Przez 7 lat grałam na fortepianie, zawaliłam ostatni rok, przestałam grać.
2. Nie piję praktycznie wcale choć chciałabym - może spadłoby mi parę kg.
3. Na diecie nie jestem nigdy, choć moja waga również się nieźle waha, w ciągu dwóch dni potrafię schudnąć 3kg a w ciągu kolejnego tygodnia przytyć 7kg.
4. Nie robię nic, zawsze mam tylko plany na milion rzeczy i tak, rozmarzone (prawie spełniona) zasypiam w ciuchach na nierozścielonym łóżku wstając 12 godzin później i uświadamiając sobie że znów nie zrobiłam nic..
5. Jestem hmm...zakompleksiona i niedowartościowana- tak od dzieciństwa również.
6. Aspołeczność wiąże się z poczucia bycia gorszym od innych, szczególnie wkurza mnie zgraja rówieśników, przy starszych czuję się nie wiem jak to określić: lepsza? atrakcyjniejsza? ta, która może więcej? choć jak gówniarz czasami i też :D
7. Płaczę na filmach.Nawet jeśli włączę tv na samą hollywodzką końcówkę to się rozklejam, również.

mariusz pisze...

Miło czytać takie naturalne wyznania :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka