środa, 22 lipca 2009

Zmiana klimatu....

Choróbsko chwyciło mnie i moją kruszynkę... Nie mam więc zbyt dobrego humoru - jedno jest pocieszające ;) Z zapalonym gardłem zbyt wiele nie zjem a od czerwca jestem na diecie- 5.5kg na minusie (uff).
No a teraz do sedna. Zesatw nieco inny niż poprzednio - mroczne kolory,mroczna mina itd. Dobrze oddają moje dzisiejsze samopoczucie. Zdjęcie niezbyt wyrazne- rano było dość ciemno a i fotografa zabrakło.Poniżej pokazuję w zblizeniu pasek.

10 komentarzy :

6roove pisze...

bardzo mi sie podoba ten zestaw, taki troche z pazurem
zycze szybkiego powrotu do zdrowia! prosze jednak cos zjesc pelnowartosciowego, to wazne podczas choroby :>

assonnata pisze...

fajny zestaw, odchudzać się w ogóle nie musisz, pozdrowienia dla córy (moje pociechy aktualnie zdrowe, ale to szczęście zwykle trwa krótko ;))

Gośka pisze...

Odchudzasz się?Kochana z czego? ;)
fantastyczna spódniczka!

Balianna pisze...

Oj mam z czego ;)) tylko to maskuję ;P

miuska pisze...

Ja również uważam, że nie ma z czego się odchudzać. Pięknie wyglądasz, mimo choroby, ale mimo wszystko życzę dużo zdrówka dla Ciebie i dla córci ;)
Spódniczka bardzo fajna ;)

Francais pisze...

dziewczyno z czego Ty się odchudzasz? no i jk zwykle jestem Tobą zauroczona więc nie mam co tu więcej pisać :p

Francais pisze...

aha no i zdrówka, kochana, zdrówka!!

Podszewka pisze...

Fajnie ;-)

Francais pisze...

witaj,
jeżeli masz chęć zaglądać do mnie czasem, podaj mi proszę swój adres e-mail, którym logujesz się na blogspota, gdyż od dziś mój blog będzie dostępny jedynie dla zaproszonych użytkowników,
pozdrawiam :*

Ann pisze...

odchudzać się zdecydowanie nie musisz, bo wyglądasz rewelacyjnie.

a kreacja świetna. prostota z lekkim pazurem. idealnie.

pozdrawiam ciepło i życzę powrotu do zdrowia.

www.pinacoolada.blogspot.com

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka