sobota, 20 listopada 2010

Tramwajowe czytanie

W domu zabito kolejną osobę, śledztwo prowadzi duński policjant mówiący "po polsku"...

Niedobrze- rzekł.- Światłość była na pani osoba.On wykonywa zła zamiara poprzez okno. Pani winna nie siadywać na światłość.
- W ogóle to siadywam na tyłku- mruknęła Alicja - I co mam zrobić? Zamknać się w wychodku?

- Zakamuflować otwory- odpadł pan Muldgaard uroczyście.
.....
- Ukrywać otwory- mówił- Nocny spoczynek zawekslować na inne miejsce. Nie objaśniać własna osoba.
- Dobrze, zweksluję się na kanapę.

fragment "Wszystko czerwone" Joanny Chmielewskiej

Przeczytałam w tramwaju. Łzy mi ze śmiechu leciały. Eee tam, niech mnie uważają za wariatkę ;)

13 komentarzy :

Ysabell pisze...

"A ta dama to wasza mać?"
""Pan podrapano na głowa i pani Biała Glista ja takoż proszę won!"

Znam niemal na pamięć i i tak wyję ze śmiechu przy kolejnym czytaniu. Cudo. :D

Wetka pisze...

Świetne!! To już wiem co będę czytać w Święta. ;) Moja mama uwielbia Chmielewską, także będziemy mieć wspólny ubaw. :D

sabinka.t1 pisze...

a niech tam uważają za wariatkę , najważniejsze,że Ty dobrze się bawisz i to w tramwaju :o)

Dabarai pisze...

A komu by nie leciały...

"Azaliż były tu osoby mrowie a mrowie?"

Paula pisze...

Hehe:) Ja właśnie sama się popłakałam czytając ten fragment, który przytoczyłaś! Muszę zajrzeć do wszystkich książek Chmielewskiej, bo jak na razie czytam regularnie "Lesia" i też płaczę i śmieję się przy nim jak głupia! Świetne są takie dawki humoru!:D

Skarletka pisze...

To ja Ci polecam jeszcze "Boczne drogi"- to moja ulubiona książka Chmielewskiej :) I jeszcze bardzo lubię książkę, w której "ciocia Wandzia szła się wypąkać" - pamięta ktoś może tytuł? :)

czytajodlewej pisze...

buahahahah :))))

Vampire_Slayer pisze...

Cytat świetny, szkoda, że to Chmielewska. Nie lubię jej książek. :(

Balianna pisze...

;-D Mrowie a mrowie :)

Lesio też czeka :)

Ysabell pisze...

Skarletko, wypąkanie było w "Harpiach". :)

Balianna pisze...

"Morderca wizytował krze" ;-)
"Dlaczego nogi? Reszta kadłuba nie?" ;-)

podsluch pisze...

Ah znowu mi się Lesio przypomniał! I znowu bym go sobie przeczytał!:) Fenomenalna książka:) Muszę sobie Boczne drogi skombinować:)

M.N. pisze...

"Boczne drogi" to było moje pierwsze i nieostatnie spotkanie z Chmielewską. Zdecydowanie należę do fanów kadłubów i Białych Glizd ;p. Moje nieszczeście polegało na tym, że "Wszystko Czerwone" przychodziło mi czytać zazwyczaj w miejscach publicznych, więc miałam problem podobny do Twojego :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka