środa, 9 marca 2011

"Pudełko ze szpilkami" video recenzja

Dzisiaj kolejna video recenzja. Ciekawa jestem czy kiedys nauczę się mówić w tych filmikach wszystko co zaplanuję, bez żalowania później,że tego nie powiedzialam, a tu za dużo itd. W dodatku wybaczcie blędy - późno już i nic lepszego na ten moment nie zdolam nagrać (a momentów, w których mogę nagrywać jest tak niewiele,ze wyrzucenie tego filmiku to czyste marnotrawstwo czasu). "Pudelko ze szpilkami" Grażyna Plebanek
videoNie wiem czy filmik jest w wystarczającej jakosci i czy dobrze mnie slychać- w razie problemów proszę o informację.

15 komentarzy :

Virginia pisze...

Bardzo dobrze Cię słychać i jak zwykle bardzo mądrze mówisz :) Co do polskich autorów, namawiam do pozbycia się sceptycyzmu. Jest naprawdę sporo dobrych nazwisk, tylko trzeba poszukać. Na półce z bestsellerami ich nie znajdziemy :)

Marcysia pisze...

Również mam uprzedzenie do polskich autorów....Kiedyś miała w rękach tą książkę, niestety odłożyłam, bo z tego co widzę, warto przeczytać:) i super recenzja! ja bym nawet myśli nie umiała zebrać:D

Balianna pisze...

Virginio- Moni mi pewnie w tym pomoże :) Już i tak zrobiłam postęp, bo wcześniej nigdy nie czytałam polskich autorów.

Marcysiu- warto. Na początku mamy trochę "serialowy" klimat ale czym dalej w las tym mądrzej. Pod koniec w ogóle robi się cudnie. Chociaż sama końcówka (te kilka najważniejszych,ostatnich zdań) trochę banalna ale... ma przy tym swój urok.

moni pisze...

Halo, halo słychać i widać bardzo dobrze:)
Cieszę się, że Plebanek uwolniła Cię od stereotypów i - być może - zachęciła do polskiej literatury.
Genilanie:) Powtórzę za Marcysią - ja bym nawet myśli nie umiała zebrać!!

moni pisze...

ach no zapomniałam dodać, że się zawstydziłam :(((((:)))

Edith pisze...

Dobrze, że Moni wysyła Ci książki ;)
A tak poza tym to świetna recenzja ;) Fajnie się Ciebie słucha.

Iza pisze...

Niesamowite, że potrafisz przez tyle czasu mówić z głowy i to plynnie i bez zająknięcia:). A do tego z puentą. Naprawde świetne wystąpienie:).

Kaffiarka pisze...

bardzo fajny sposob na recenzje :) , ksiazki nie czytalam, ale jesi chodzi o moment w zyciu to klimat u mnie podobny, wiec jak ponownie przyjade do Polski to prawdopodobnie po nia siegne, do polskich autorow nie jestem sceptcznie nastawiona, po prostu nie siegm po tych najpopularniejszych, pozdrawiam :)

Marcysia pisze...

A swoją drogą też mam mało czasu na czytanie... i jak pomyślę, że miałabym się zagłębiać w mało interesującą lekturę to mnie strzyka w kręgosłupie;)
"Dziś" wracam do swojej klasyki.... jestem na etapie "I będę żyć..." Jerri Nielsen:)

ksiazkowo pisze...

Słychać i widać dobrze :) Bardzo fajna recenzja, też podziwiam, że tak "z głowy" mówisz, bez cięć spowodowanych pomysłką, przestojem itd.

A przechodząc do rodzimych autorów - oj, chyba się będę musiała przyłączyć do kampanii prowadzonej przez Moni :p Moja droga, mamy sporo naprawdę dobrych autorów, myślę, że odsetek dobrzy-średni-źli jest taki sam, jak tych zagranicznych ;) Tak więc pozbądź się tego uprzedzenia :D

moni pisze...

Enga to nie jest jakaś specjalna kampania. Grażyna Plebanek to pierwsza polska autorka, po którą sięgnęłam .... i wpadłam. Tak już zostało, jestem wierna. Tylko ciągle czekam na następne i nestąpne książki. Zastanawiam się, bo to być może jest klucz do tej wierności? To, że Pani Grażyna nie przesadza z ilością? Że czekam z utęsknieniem i rzucam się na każdą kolejną? Hmmm
Jeśli już o Plebanek mowa, to zrobię sobie reklamę - zapraszam do najnowszego Archipelagu, jak tylko znajdzie się w sieci. Tam realcja ze spotkania z P. Grażyną:))

kasia.eire pisze...

Pięknie Ci to wyszło, podoba mi się pomysł, a i mądrze prawisz, więc prosimy o więcej.

Annie pisze...

Pierwszy raz spotkałam się z video recenzją i muszę przyznać, że bardzo mi się spodobała taka forma ;)Świetnie mówisz, bardzo ciekawie i zachęcająco :)
Przyznam się, że ja również odnoszę się z pewnym sceptycyzmem do książek polskich autorów, lecz stopniowo staram się to w sobie zwalczać, bo przez takie podejście pewnie już niejednokrotnie przegapiłam szansę na dobrą lekturę.
A "Pudełko ze szpilkami" bardzo chętnie przeczytam. Od razu dopisuję do listy :)

kolmanka pisze...

Mam bardzo podobne uprzedzenia jak Ty. Musimy jednak obie przyznać, że wyjątki istnieją i "Pudełko ze szpilkami" jest tego idealnym dowodem.

ktrya pisze...

Jestem pod wrażeniem, że potrafisz tak płynnie, tak niemalże dziennikarsko recenzować książki przed kamerą. Rewelacyjna recenzja :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka