poniedziałek, 5 grudnia 2011

"Nagrody" E.Segal - wspaniała podróż po Nobla


"Nagrody" leżały na mojej półce dobry rok ( a może więcej? ). Jaka byłam głupia! Tak długo kazać im czekać? Okazało się,że to książka idealna dla mnie.

Poznajemy w niej sylwetki kilku naukowców, których działania zmierzają ku jednej nagrodzie- nagrodzie Nobla. Każdy z nich jest zapracowanym pasjonatem, geniuszem w swojej dziedzinie. Jeden pracuje nad powstrzymaniem starzenia się komórek, inny próbuje rozwinąć wstępne tezy Einsteina (ostatecznie je obalając), kolejny stara się odnaleźć lek na chorobę Huntingtona.
Co ich łączy? Pasja i komplikacje w życiu osobistym.
Segal bardzo wiele miejsca poświęcił na opis pracy badawczej tych ludzi,ale urozmaicił to o ich prywatne życie ukazując tym samym wiele wymiarów tak ciężkiej,wymagającej poświęceń pracy. To sprawiło,że każdy naukowiec był mi jeszcze bliższy i sama nie mogłam się zdecydować któremu dałabym tę największą nagrodę.

Najbardziej zainteresowała mnie historia Isabel - dziewczynki, która już w wieku 12 lat rozpoczęła studia na prestiżowej uczelni a mając niewiele więcej zmierzyła się z teoriami Einsteina. Nie muszę chyba pisać jak ogromne zainteresowanie mediów tym wzbudziła ?:) Jej wątek pięknie ukazuje rolę rodziców w kształceniu dzieci oraz błędy,które każdy z nas może popełnić.

Książka ta spodobała mi się nie tylko dlatego,że tematyka jest ogólnie mi bardzo bliska ale też przez zdolności samego autora. Nic w całej tej historii nie było przewidywalne.Wątki naukowe były równie fascynujące co prywatne życie tych ludzi.
Często mam problem z zakończeniami książek. Tym razem żałowałam,że ktoś nie zrobił mi zdjęcia gdy czytałam ostatnią stronę :) Oczy jak spodki, usta otwarte ,heh.

Żałuję,że ta książka się skończyła i z nadzieją patrzę na inne tego autora.
A Wam z czystym sumieniem polecam.

5 komentarzy :

Domi pisze...

Ta książka z pewnością przypadłaby do gustu pani, która uczyła mnie fizyki w liceum, to moje pierwsze skojarzenie po przeczytaniu Twojej recenzji. Co do mojej osoby - sama nie wiem, jeśli ją zobaczę na bibliotecznej półce to być może się skuszę. Pozdrowienia :)

Balianna pisze...

Domi! Skuś się!!

Ichigol pisze...

Rzeczywiścię książka musi być genialna skoro ją polecasz:)

Książkozaur pisze...

Ja czytałam wieki temu, jeszcze jako nastolatka, i też mi się bardzo podobała, do dziś pamiętam.

weroneczka pisze...

na mnie też czekają już bardzo długo... dzięki Tobie chyba się skuszę ;)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka